Niedawno zdecydowałam się wypróbować na sobie system komentarzy DISQUS. Spotkałam się z nim wcześniej na kilku blogach, założyłam konto. Rejestracja była bezbolesna, a gdy ktoś odpowiedział na mój komentarz otrzymywałam powiadomienie na e-mail. Trochę bałam się wprowadzić go u siebie nie wiedząc jak Wam się spodoba. Moje obawy były tym większe, że większość komentujących u mnie posiada konta na bloggerze i może z niechęcią podejść do zmian. Kolejnym znakiem zapytania było to czy nie starcę już posiadanych komentarzy. Iza z bellove.pl podesłała mi artykuł, którego autor zapewniał, że stare komentarze  zostają. Lubię zmiany. Lubię testować i uczyć się nowych rzeczy. Dlatego spróbowałam.

ROZCZAROWANIE NA STARCIE

Pierwszą emocją po instalacji DISQUS i zaimportowaniu starych komentarzy było rozczarowanie. Komentarze są wszystkie. Import poszedł gładko. Minusem jednak dużym okazał się fakt, że w starych komentarzach nie jest zachowana struktura dialogu. Moje odpowiedzi nie są powiązane z Waszymi pytaniami. Nie ma nawet ikonki przy moich odpowiedziach. To odkrycie sprawiło, że pozostanie przy tym systemie stanęło pod dużym znakiem zapytania.

CZY WARTO MIEĆ DISQUS? – BILANS

Po tym jak wypiłam meliskę i ochłonęłam zastanowiłam się nad plusami i minusami. Nie będę przecież podejmować decyzji pod wpływem emocji:)

MINUSY:

1. Brak struktury dialogu w zaimportowanych komentarza
2. Niechęć części komentujących do nowego systemu komentarzy

PLUSY:

1. Powiadomienia, gdy ktoś odpowie na Twój komentarz bez konieczności subskrybowania wszystkich komentarzy – mniej spamu na skrzynce + zindywidualizowane powiadomienia
2. Możliwość głosowania na komentarze (na górze pojawiają się te najbardziej wartościowe – przydatne, gdy prosimy czytelników np. o radę)
3. Łatwo trafić na bloga osoby, która komentuje.
4. Możliwość obserwowania komentarzy wybranych osób.
————————
Wszystko co powyżej składa się na to, że prowadzenie dyskusji, dialogu jest łatwiejsze.
Plusy do mnie przemawiają. A co z minusami? Wygląd starych komentarzy przełknę. A co z potencjalną niechęcią czytelników do nowego systemu komentarzy? Kurcze, odwiedza mnie sporo cudownych kobiet, które lubią zmieniać swoje wnętrza i blogi. Wiele z nich chciałoby, tak jak ja, zmienić swoje życie. Mam więc nadzieję, że zmiana sposobu komentowania to będzie dla nich pikuś! I hope so!:)

TWORZENIE PROFILU NA DISQUS

Po komentarzach widziałam, że część z Was ma już konto, część założyła je po wizycie u mnie, a część komentuje bez rejestracji. Absolutnie nie przeszkadza mi, że ktoś nie chce się rejestrować. Będę jednak zachęcać, aby się przełamać bo korzyści czerpie też komentujący, a nie tylko autor bloga. Dodatkowo, aby się zarejestrować nie trzeba wchodzić na zewnętrzną stronę, ani wypełniać długaśnych formularzy. Za pomocą 2-3 kliknięć możecie zarejestrować się za pomocą posiadanego już konta GOOGLE, FACEBOOK lub TWITTER
Na początku widzimy takie oto okienko do komentowania.
czy warto mieć disqus

Po kliknięciu w okienko w którym widzimy napis “Dołącz do dyskusji…” pojawią się dodatkowe opcje.

czy warto mieć disqus
Teraz wystarczy wybrać za pomocą, którego konta chcemy się zalogować. Jeśli jesteśmy już zalogowaniu np. w naszej przeglądarce do Google, nie będzie trzeba nawet tego powtarzać – można zacząć komentować.
————————————————————————————————————–
Temat DISQUS będę jeszcze zgłębiać. Jeśli nauczę się czegoś ciekawego możecie być pewne, że się tym podzielę. Dajcie znać co myślicie o tym systemie komentowania i czy interesuje Was INSTRUKCJA INSTALACJI DISQUS?

Na sam koniec dodam tylko z innej beczki, że w sobotę opublikowałam wyniki wyzwania blogowo-fotograficznego!!!

sciskam karolina
Image Map