Gdy sprzedajesz produkty oczywistym jest, że nie ukrywasz cen przed klientami. Dziwne byłoby, gdyby chcąc kupić mój kurs, trzeba byłoby najpierw do mnie napisać i zapytać o cenę. Inaczej jest jednak, gdy chodzi o podawanie do publicznej wiadomości cen za usługi. Zestawiając te dwie rzeczy ze sobą logicznym się wydaje, że cennik usług powinien być na naszej stronie. Przechodząc jednak do praktyki już sama myśl o publikowaniu cen może przyprawiać o gęsią skórkę. Niewiele jest jednoosobowych firm świadczących usługi, które na stronie internetowej mają opublikowany cennik. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że może to być spowodowane kilkoma przyczynami, często występującymi razem.

3 główne przyczynie NIE publikowania cen

  1. Wyceniając osobiście świadczone usługi mamy poczucie, że wyceniamy siebie. Możemy nie chcieć, aby wszyscy wiedzieli ile „jesteśmy warte”. Mimo, że w rzeczywistości wyceniamy swój czas i umiejętności to może być ciężko oddzielić to od siebie.
  2. Boimy się, że nikt nie będzie zainteresowany naszymi usługami, gdy dowie się ile kosztuje nasza praca bez możliwości porozmawiania z nami.
  3. Wolimy zostawić sobie miejsce na negocjacje bo nie chcemy przepuścić żadnego zlecenia. Wolimy zaniżać stawki, aby nie stracić okazji na zarobek.

Dlaczego wymieniłam akurat te trzy powody? Dlatego, że każdy z nich był moim udziałem, nawet wówczas gdy byłam w trakcie publikowania cen.

DLACZEGO WIĘC ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA TEN KROK?

Powodów było kilka, a część z nich jest odpowiedzią na przyczyny nie publikowania ich wcześniej.

  1. Jedną z głównych przyczyn podjęcia decyzji o publikacji cen była ilość wiadomości z zapytaniami o ofertę. Odpowiedzi na zapytania zajmowały  bardzo dużo czasu i dzięki temu udało mi się ją zminimalizować i ułatwić sobie życie. Prowadząc firmę samodzielnie przychodzi moment, gdy człowiek szuka wszelakich rozwiązań pozwalających zminimalizować ilość zadań do wykonania.

  2. Drugą sprawą było to, że każdorazowe przedstawianie oferty było nowym wyzwaniem. Wielokrotnie w ciągu dnia musiałam radzić sobie z pokusą zaniżania cen. Cichy głosik w głowie zawsze podpowiadał, że rozmówca na pewno nie zechce zapłacić tyle i muszę za projekt otrzymać. W efekcie było dużo pracy, przepracowania, brak czasu na cokolwiek innego, a na końcu jeszcze mało satysfakcjonujące wyniki finansowe. Przy publikowaniu cen musiałam sobie poradzić z tymi emocjami i pokusami tylko raz. Po tym mogłam zamknąć ten rozdział i żyć dalej:)

  3. Trzecią, ale nie najmniej ważną, była wygoda klientów, którzy na mojej stronie mogą od ręki znaleźć kompleksową informację.

czy warto publikować ceny

 

CZY CZUŁAM SIĘ KOMFORTOWO PUBLIKUJĄC CENY I JAKIE BYŁY TEGO KONSEKWENCJE?

Na początku zdecydowanie nie byłam nie czułam się z tym dobrze. Mimo wszystko wracały stare, dobre wątpliwości. Zostałam też wystawiona na próbę – przez około 2 tygodnia nie przybyło mi żadne zamówienie i bałam się, że ta tendencja się utrzyma. Zastanawiałam się czy nie popełniłam błędu.  Na szczęście moja cierpliwość i konsekwencja się opłaciła.

Ostatecznie znacząco spadła ilość wiadomości z zapytaniami, a zwiększyła się ilość tych od osób już zdecydowanych na współpracę. Wciąż zdarzają się zapytania o cenę, ale wówczas łatwo mogę posiłkować się moją podstroną z ofertą. aby przybliżyć szczegóły współpracy.

Skończyłam też z pracą za zbyt niskie stawki i mam więcej czasu na inne działania i życie! Rok po publikacji cen mogę powiedzieć, że cieszę się, że podjęłam właśnie taką decyzję i zdecydowanie jej nie żałuję.

Co o publikowaniu cen myślą inne przedsiębiorcze kobiety?

 

To jest jednak mój punkt widzenia i moja historia. Moja droga nie musi być słuszna dla innych. Dlatego zapytałam trzy inne przedsiębiorcze kobiety co myślą o publikacji cen za swoje usługi.

 

 

Ewelina Mierzwińska

ewelinamierzwinska.pl

Wspiera innych w rozwoju własnych możliwości, budowaniu wizerunku online i tworzeniu własnych biznesów. Pomaga w rozwijaniu umiejętności interpersonalnych, osobistych i skutecznym stosowaniu metod oraz narzędzi sprzyjających rozwojowi życia zawodowego i biznesowego oraz łączenia go z satysfakcjonującym życiem osobistym. Robi to poprzez programy rozwojowe, sesje coachingowe, doradcze oraz kursy i programy dotyczące budowania własnego biznesu. Publikuje ceny m.in swoich sesji coachingowych

 

„Gdy tworzyłam ofertę swoich usług online jednym z głównym elementów, nad którym się głowiłam była kwestia przedstawienia. bezpośrednio na stronach sprzedażowych, kosztów współpracy ze mną. Zastanawiałam się, czy nie odstraszy to potencjalnych usługobiorców, nie sprawi że zrezygnują oni z moich usług bez możliwości mojego wcześniejszego, bardziej szczegółowego zaprezentowania się. Doszłam jednak wniosku, że o jakości moich usług powinien świadczyć blog, który tworzę, opinie osób, które już ze mną współpracowały oraz moja własna droga rozwojowo zawodowa jaką przeszłam i jaką również dzielę się w publikacjach online.

Sama zresztą zdecydowanie chętniej korzystam z usług tych firm i osób, których cennik mogę poznać przed jakimkolwiek dodatkowym kontaktem z mojej strony. To zdecydowanie ułatwia ostateczny wybór partnera do współpracy i często nawet nie wpisywałam na swoje listy firm do głębszego sprawdzenia tych z nich, o których cennik musiałabym dodatkowo się ubiegać.Gdy więc podejmowałam decyzję o dostępności własnego cennika wiedziałam, że zdecydowanie nie chcę znaleźć się w gronie osób odrzuconych już w „przedbiegach”.I tak też, ostatecznie podjęłam decyzję o pełnej dostępności, dosłownie za jednym kliknięciem, cen za moje usługi.

Biorę pod uwagę fakt, że być może część osób mogą odstraszyć kwoty, jakie zobaczą jednak uważam, że jest to uczciwsza forma działania z mojej strony niż oczekiwanie iż każdy potencjalny Klient ma wysłać mi maila z zapytaniem o koszty współpracy.Widząc cennik na stronie, zainteresowane osoby mogą na chłodno przemyśleć swoją decyzję o rozpoczęciu pracy ze mną, rozważyć wszystkie za i przeciw, a dodatkowy kontakt wykorzystać tego, by ustalić szczegóły, dopytać o coś bądź dookreślić wspólnie ze mną, jaki wariant współpracy będzie dla nich najkorzystniejszy.”


Gosia Zimniak

gosiazimniak.pl

publikowanie cen Gosia zimniak

Ilustruje (artykuły, książki), projektuje (infografiki, wizytówki, ulotki), pisze (artykuły o biznesie, bloga). Kocha to, co robi. Obraz i tekst zawsze były jej pasją i cieszy się, że w pracy zawodowej może to łączyć. Jest osobą bardzo kreatywną – stawia na niestandardowe, wyróżniające się pomysły i artystyczne wykonanie. Współpracuje zarówno z większymi firmami, jak i z innymi freelancerami. Publikuje ceny swoich infografik.

 

„Na swojej stronie internetowej opublikowałam orientacyjny cennik na usługę projektowania infografik. Kiedyś ktoś komentując zamieszczenie przeze mnie cennika powiedział, że sprytnie to sobie wymyśliłam, że pewnie niewygodne jest dla mnie rozmawianie o pieniądzach i kosztach… Może jest w tym trochę prawdy, ale na pewno nie był to główny powód. Cennik na stronie daje mi pewność w kwestiach finansowych. Posiadanie go jest dobre, gdy mamy problem z zaniżaniem swoich usług (wiadomo, napisał ktoś znajomy lub zlecenie wydaje się szczególnie ciekawe, to czasami korci, żeby zaniżyć cenę, a tak – trzymamy się tego, co mamy czarno na białym na stronie)

Powodem było jeszcze to, że chciałam, aby osoby trafiające na moją ofertę miały od razu podane jak najwięcej informacji. Chciałam zminimalizować ilość otrzymywanych maili z zapytaniem o orientacyjny koszt. Zakładałam, że to będzie oszczędność czasu dla mnie. Nie wiem na ile udało mi się to ograniczyć, bo takie maile nadal się pojawiają… ale może gdyby nie cennik byłoby ich więcej 😉 Dzięki cennikowi często odzywają się do mnie osoby już w 100% zdecydowane na moją usługę i to jest dla mnie ogromne ułatwienie.

Czy miałam jakieś obawy przed zamieszczaniem cennika? Chyba nie… Oferuję dość ukierunkowane i oryginalne usługi, nie obawiam się, że coś (jakieś ciekawe zlecenie) mnie przez to omija.”


Weronika Boruń

mavelo.pl

mavelo Weronika Boruń publikowanie cen

Jej największą pasją jest grafika, a największą frajdę sprawia jej przygotowywanie projektów do druku. Ma bzika na punkcie papieru, drukowania, kawy i zwierząt. Na co dzień pracuje jako grafik ilustrator. Po 10 latach na etacie zdecydowała się na prowadzenie własnej działalności i bardzo sobie chwali ten stan rzeczy. Nie publikuje cen za swoje usługi.

 

„Przechodząc na swoje nie zastanawiałam się nad tym, czy publikować stawki, czy nie. Miałam względnie ogarniętą stronę z portfolio, Klientów na start, więc tak naprawdę nie miałam potrzeby skupiać się na swojej ogólnodostępnej ofercie. Szybko wypracowałam stawki indywidualnie z poszczególnymi klientami, którzy zapełnili mój miesiąc pracy i tak to funkcjonuje do tej pory.

Z perspektywy czasu uważam jednak, że podawanie stawek to dobry pomysł – zdarza mi się dostawać maila, w których kładziony jest nacisk na to, żeby zlecenie zostało wycenione na niską kwotę, bo ktoś ma ograniczony budżet. Oczywiście to nie problem odpisać na miała i ustalić, czy ta kwota zadowala obie strony czy nie, jednak z gotowym cennikiem ten proces byłby uproszczony.

Niektóre produkty mogą być trudne do wycenienia (np. w moim przypadku – inny będzie koszt grafiki, kiedy pracuję na gotowych elementach, a inny jeżeli mam do wykonania od podstaw czasochłonne ilustracje – produkt może być ten sam, dajmy na to ulotka, ale jego cena w zależności od techniki pracy może się różnić kilkukrotnie). W takich przypadkach zawsze można podać cenę „od” albo po prostu napisać, że wycena jest ustalana indywidualnie.

Temat ogólnie jest złożony, podawanie stawek na stronie ma pewne plusy i minusy, niewątpliwym plusem jest oszczędność czasu zarówno dla zleceniodawcy jak i zleceniobiorcy. Niewykluczone, że za jakiś czas uzupełnię swoją stronę o zakładkę „cennik”, póki co najzwyczajniej nie pozwala mi na to czas 🙂

 

 

 

Chciałabyś publikować ceny, ale nadal się boisz?

 

Mam dla Ciebie rozwiązanie pośrednie, ale zarazem bardzo dobre i rozsądne.

Klientom da możliwość sprawdzenia Twoich cen od ręki, a Tobie zostawi możliwość bezpośredniego kontaktu z osobą zainteresowaną Twoimi usługami. Do tego zadania możesz wykorzystać system do obsługi newslettera, który posiada autoresponder (np. Freshmail – autoresponder jest dostępny nawet w bezpłatnej wersji). Chcesz wiedzieć jak to zrobić krok po kroku? W bibliotece dla subskrybentek mojego newslettera znajdziesz instrukcję do pobrania. Aby uzyskać dostęp do biblioteki wystarczy zapisać się poniżej.

Chcę hasło do biblioteki

PODAJ IMIĘ I ADRES E-MAIL.
Hasło do biblioteki znajdziesz na swojej poczcie. Jeżeli nie znajdziesz wiadomości, sprawdź folder ze spamem.

autoresponder system powered by FreshMail

Jak to jest u Ciebie? Masz swoje ceny na stronie? Wolisz tego nie robić czy nie zastanawiałaś się wcześniej nad tym? Ciekawa jestem bardzo co myślisz!

Ściskam
Karolina

Pin It on Pinterest

Pomogłam Ci lub Cię zainspirowałam?

Podziel się tą stroną z tymi, którzy też na to czekają.